W różnych kulturach siłę państwa wiązano z siłami witalnymi rządzącego nim króla. Jednym z najstarszych świąt starożytnego Egiptu, odprawianych do najmniej od czasów I dynastii, było jubileuszowe święto Sed, rytuał odnowienia władzy króla, potwierdzający jego fizyczną sprawność. Organizowano je po 30 latach rządów faraona, a następnie co trzy lub cztery lata. Na specjalnie przygotowanym dziedzińcu, z podwyższeniem i tronem pośrodku, faraon był ponownie koronowany, odbierał hołdy od wielmożów i przyjmował błogosławieństwa od kapłanów, a następnie, na drugim dziedzińcu, z rzędami kaplic po obu stronach, odziany tylko w krótki fartuszek ze zwisającym z tyłu ogonem byka, w koronie na głowie oraz królewskimi insygniami w rękach: zakrzywionym krótkim berłem i potrójnym biczem, wykonywał rytualny bieg.
![]() |
Król Dżeser wykonujący rytualny bieg podczas święta Sed; rysunek Yvonne Markovitz na podst. panelu reliefowego kompleksie piramidy schodkowej w Sakkarze. |
Według przypuszczeń niektórych badaczy święto Sed ustanowiono w zastępstwie rytuału egzekucji króla, przeprowadzanego, kiedy nie mógł dłużej skutecznie sprawować władzy ze względu na wiek lub kondycję. James George Frazer w swojej klasycznej książce Złota Gałąź co prawda nie wzmiankuje o tym święcie, ale podaje różne inne przykłady z innych kultur, w których uśmiercano królów, gdy ich siły życiowe osłabły, jak również takich społeczności, w których nie ryzykowano i przyjęto stały, stosunkowo krótki okres sprawowania boskiej władzy, po którym króla zabijano, nawet gdy nie było żadnych widocznych objawów, by podupadał na zdrowiu. Ze zwyczaju tego Frazer wywodził istniejącą w rozmaitych kulturach instytucję „tymczasowego króla”, osoby wybieranej na krótko jako formalny król, symbolicznie sprawujący władzę, i uśmiercanej zamiast prawdziwego władcy, który następnie ponownie obejmował tron. W rozdziale „Zabijanie boskich królów”, powołując się na opis dorocznego święta Sakea, z dzieła zhellenizowanego babilońskiego kapłana i historyka Berossosa, pisał: „Gdy zbliżał się czas egzekucji króla (w Babilonie następowało to, jak się zdaje, po roku panowania), władca abdykował na kilka dni; w tym czasie rządy sprawował i na koniec ginął zamiast niego król tymczasowy. Początkowo osobą taką mógł być człowiek niewinny, być może nawet członek królewskiej rodziny, jednak wraz z rozwojem cywilizacji składanie w ofierze niewinnego budziłoby sprzeciw społeczny, w związku z czym krótkotrwałą i naznaczoną śmiercią władzę powierzano skazanemu przestępcy” (obszerny fragment o tym święcie babilońskim nie występuje w polskim wydaniu, opartym na autorskiej wersji skróconej i dodatkowo skróconym).
W literaturze pięknej motyw babilońskiego „jednodniowego króla” (u Berossosa było to pięć dni) pojawia się w powieści historycznej Miki Waltariego Egipcjanin Sinuhe. Kaptah, jednooki wierny sługa i przyjaciel głównego bohatera, nieświadomy sytuacji, staje się główną postacią niezwykłych wydarzeń. Zaskoczony honorowaniem swego towarzysza Sinuhe dowiaduje się od prawdziwego władcy, Burnaburiasza:
— Co roku w dniu fałszywego króla wybiera się na króla najgłupszego i najbardziej zwariowanego człowieka w Babilonie, któremu wolno rządzić od świtu do zachodu słońca. Ma on całą władzę królewską i sam król musi mu usługiwać. I jeszcze nigdy nie widziałem zabawniejszego króla niż Kaptah, którego ja sam wybrałem, bo jest tak ogromnie śmieszny. Nie wie sam, co go czeka, i to jest najkomiczniejsze z wszystkiego. — A co się z nim stanie? — spytałem. — O zachodzie słońca zostanie zabity tak niespodziewanie, jak rankiem został ukoronowany. (…) Nie przystoi bowiem, by człowiek, który przez jeden dzień rządził jako król, pozostał przy życiu.
Piszący po grecku Berossos żył jednak wiele pokoleń po śmierci ostatniego mezopotamskiego monarchy Babilonu, Nabonida, pokonanego i pojmanego w 539 p.n.e. przez perskiego króla Cyrusa Wielkiego. Cyrus przyłączył jego państwo do imperium perskiego, które z kolei zostało podbite przez Aleksandra Wielkiego. Jak się okazuje, w tekstach sumeryjskich, babilońskich ani asyryjskich nie znaleziono wzmianek o corocznym święcie z tymczasowym królem. Być może w swoim opisie Berossos nieświadomie połączył ze sobą dwa odrębne zwyczaje: doroczne święto z odwróceniem ról, przypominające rzymskie Saturnalia, oraz nieregularny rytuał obierania zastępczego króla.
cdn.
Mika Waltari, „Egipcjanin Sinuhe”, przeł. Zygmunt Łanowski.


