Grecy nazywali go akoniton, od czego pochodzi jego łacińska nazwa, używana współcześnie w botanice: Aconitum. W dawnej Polsce znany był jako mordownik, wilczy jad lub piekielne ziele.
Zawiera jedną z najsilniejszych roślinnych trucizn, akonitynę, która może się wchłaniać także przez skórę. Pliniusz o jego zabójczych właściwościach pisze obrazowo: „jest trucizną skutkującą najszybciej ze wszystkich trucizn, tak szybko, że jeśli tylko dotknąć nim narządów rodnych samicy zwierzęcia, nie przeżyje dnia”. Zapewne stosowano go jako truciznę na wilki, dlatego nazywano go także lykoktonon (zabójca wilków), zaś z powodu podobnego określenia Pliniusz nadmienia o wręcz niewiarygodnej toksyczności: „Niektórzy nazywają go myoktonon [zabójca myszy], gdyż jego zapach zabija myszy nawet ze znacznej odległości”.
Jedną z dwunastu prac zleconych przez króla Eurysteusza Heraklesowi miało być dostarczenie na królewski dwór Cerbera, wielkiego trzygłowego psa, który strzegł wejścia do podziemnej krainy zmarłych. Herakles udał się na wybrzeże Morza Czarnego, gdzie w jaskini znajdowało się zejście do Podziemia. (Później w pobliżu tego miejsca powstała grecka kolonia zwana Herakleą Pontyjską, czyli Herakleą nad Morzem Czarnym; obecnie miasto nazywa się Karadeniz Ereğli, co po turecku oznacza to samo). Bohater zszedł do krainy zmarłych i mocarnymi rękami pochwycił za gardło potwornego psa. Nie mogąc kąsać, stróż Podziemia w końcu zaprzestał oporu. Ale kiedy Herakles, niosąc go, wyszedł na powierzchnię, Cerber, oślepiony słonecznym światłem, zaczął się szarpać, a z jego pysków spadała na ziemię jadowita ślina, z której wyrosło ziele tojadu.
![]() |
| Tojad lisi, Aconitum lycoctonum, fot. Sergio Chiesa, CC BY-SA |
Pliniusz, „Historia naturalna” XXVII 2.
Owidiusz, „Metamorfozy” VII 413–423.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz