sobota, 17 października 2026

Przewrotny los

W Mezopotamii wierzono, że zaćmienia słońca, księżyca, a także planet zapowiadają wielkie nieszczęście, śmierć króla. Właściwe zrozumienie wróżby nie było to jednak proste, należało uważnie obserwować zjawisko. Jeśli zaćmieniu księżyca towarzyszył widoczny na niebie Jowisz, to śmierć groziła nie królowi, ale jakiemuś możnowładcy; z kolei zaćmienie słońca z towarzyszącym Jowiszem oznaczało, że król jest bezpieczny, ale kraj zostanie napadnięty przez wrogów. Co więcej, zaćmienia zapowiadały ogólnie śmierć króla, ale należało jeszcze dowiedzieć się, o króla którego kraju chodzi. Odpowiednią część świata wskazywała zacieniona część tarczy słońca lub księżyca: Sumer lub Akkad (południe), Subartu (północ), Elam (wschód), Amurru (zachód). Królowie asyryjscy, którzy rządzili zarówno Asyrią na północy, jak i Babilonią na południu, byli zagrożeni przy obu wskazaniach i niebezpieczeństwu należało zapobiec we wskazanym miejscu, w pałacu w Asyrii albo w Babilonii, lub w obu jednocześnie, jeśli obie ich ćwiartki objęło zaćmienie.

Przepowiednia była nieomylna, los nieunikniony: król kraju umrze. Dzięki przemyślnemu rytuałowi można było jednak uchronić przed śmiercią rządzącego monarchę. Król pozornie zrzekał się władzy i wybierał nic nieznaczącego, zwykłego człowieka z ludu na szar puhi, króla zastępczego. Zabierano go do pałacu, kąpano, namaszczano i odziewano w królewskie szaty, nakładano królewski diadem i sadzano na tronie. U jego boku jako królowa zasiadała wybrana dla niego młoda, niezamężna kobieta z ludu. Kiedy dotychczasowy król, bez oznak władzy, ukrywał się w wydzielonych pomieszczeniach pałacu, nowy, zastępczy król i królowa mogli ucztować i oddawać się innym królewskim rozrywkom. Wierzono, że nieszczęście zapowiadane przez zaćmienie nastąpi w ciągu 100 dni, więc najpóźniej po upływie tego czasu — a niekiedy wcześniej, nawet po kilku dniach, zależnie od znaków — tymczasowego króla i królową „dosięgał ich los”. Ich ciała namaszczano, pięknie odziewano i składano do grobu z pełnymi honorami królewskimi. Po śmierci zastępczego króla prawdziwy monarcha poddawał się rytualnym oczyszczeniom i powracał bezpieczny na tron. Chyba że…

Autor babilońskiej „Kroniki wczesnych królów”, spisanej ok. 1500 p.n.e., tak opisuje koniec panowania Erraimitti, dziewiątego króla z I dynastii z Isin:

Erraimitti król wprowadził na swój tron Enlilbani, ogrodnika, jako króla zastępczego, i nałożył mu na głowę koronę królewską. Erraimitti zmarł w swoim pałacu, połykając zbyt gorącą zupę. Enlilbani, zasiadający na tronie, nie ustąpił z niego i tak się stał władcą.

Enlilbani panował spokojnie przez kolejne dwadzieścia cztery lata.

Sumeryjska scena uczty, wapienna płytka ze świątyni Sina w Tutub
Scena uczty, wapienna płytka ze świątyni Sina w Tutub, ok. 2600-2350 p.n.e.;
A12417, Muzeum Instytutu Orientalnego w Chicago

„Kronika wczesnych królów”, A 31-36, powt. B 1-7; BM 26472; tłum. wg Beata Kowalska, Jolanta Kozłowska [w:] G. Roux, „Mezopotamia”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz