poniedziałek, 31 października 2011

Miasto, którego nie ma

Prorok Ezdrasz zapowiadał zdobycie Tyru przez króla babilońskiego Nabuchodonozora i całkowite zniszczenie miasta, które przestanie istnieć i nigdy już nie będzie zamieszkane:

Roku jedenastego, pierwszego dnia miesiąca, Pan skierował do mnie te słowa:
"[…] dlatego tak mówi Pan Bóg: Oto Ja jestem przeciwko tobie, Tyrze! […] Bo tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sprowadzam z północy na Tyr Nabuchodonozora, króla Babilonu, króla królów, z końmi, rydwanami, jeźdźcami, wojskiem i licznym ludem. […] Kopytami swych koni stratuje wszystkie twe ulice, lud twój mieczem pobije […] poburzone twoje mury, a wspaniałe twe domy porozwalane. […] Nie odbudują cię więcej, bo Ja, Pan, powiedziałem" – wyrocznia Pana Boga.
Albowiem tak mówi Pan Bóg: Gdy cię uczynię miastem opustoszałym […] tak byś więcej nie było zamieszkane i więcej nie powstało w krainie żyjących. Uczynię z ciebie przedmiot grozy, przestaniesz istnieć. Będą cię szukać i nigdy cię nie znajdą" – wyrocznia Pana Boga.
Ez 26:1-21 (BT)

Pomimo wieloletnich wysiłków, Nabuchodonozorowi nie udało się zdobyć Tyru, nie mówiąc już o jego całkowitym unicestwieniu. Trwające trzynaście lat oblężenie skończyło się kompromisowym pokojem, w którym król odstępował od miasta w zamiast za formalne uznanie jego władzy. Tyr nadal istnieje, nie jest miejscem opustoszałym i całkiem łatwo go znaleźć – to jedno z czterech największych miast Libanu. Proroctwo o unicestwieniu Tyru nie spełniło się.

Nadmorskie kurorty Tyru
Tyr – miasto, które nie istnieje.
Foto: Steven Damron, 2010.

Apologeci nieomylności Biblii bronią tego proroctwa metodą spotykaną również w innych przypadkach. Wyrywają fragmenty z kontekstu. Tną tekst na kawałeczki i traktują każdy z nich jako osobne proroctwo. Charakterystyczne, że każdy z apologetów odwołuje się przy tym do zakończonego powodzeniem oblężenia Tyru przez… Aleksandra Macedońskiego.

Dwieście pięćdziesiąt lat po Nabuchodonozorze z problemem zdobycia Tyru zmierzył się Aleksander Macedoński. Zadanie nie było proste: miasto założone na wyspie odległej o blisko kilometr od lądu, w całości otoczonej wysokimi murami sięgającymi do samego morza. Dwie dobrze osłonięte zatoki tworzące naturalne porty i silna flota Tyryjczyków, ludu żeglarzy. Aleksander rozkazał swojemu wojsku usypanie szerokiej na 60 metrów grobli prowadzącej od lądu do wyspy. Wielkie prace inżynieryjne – ukończona po kilku miesiącach pracy grobla, na której stanęły wieże oblężnicze, tarany na tratwach, machiny ustawiane na pokładach zamontowanych pomiędzy połączonymi okrętami – oraz wsparcie flot z innych miast fenickich oraz z Cypru przyniosły zwycięstwo. Ale chociaż po siedmiu miesiącach oblężenia Aleksander wreszcie zdobył Tyr, a mieszkańców sprzedał w niewolę, nie unicestwił miasta. Mimo klęski, podniosło się i utrzymywało duże znaczenie handlowe i produkcyjne.

Rzecznicy "niewiarygodnie szczegółowo wypełnionego" proroctwa o Tyrze posiłkują się rozróżnieniem na "Stary Tyr", miasto położone na lądzie stałym, które rzekomo miało zostać zdobyte i zburzone przez Nabuchodonozora, oraz "Nowy Tyr", miasto na wyspie, które zostało zdobyte i zniszczone przez Aleksandra, co "dopełniło proroctwa". Czasem formalne "dopełnienie" przesuwają na późniejsze czasy, choć sugerują, że wobec upadku miasta po zwycięstwie Aleksandra nie miało to już wielkiego znaczenia:

Grobla Aleksandra przetrwała do naszych czasów. Powiększona o naniesiony przez morze piasek, dziś ma ponad 400 m. Tyr przestał być wyspą i podupadł. Jego resztki zniszczyli Arabowie w 1291 roku, wypełniając ostatnią część proroctwa Ezdrasza.
Sekrety Biblii, s.82

Widok satelitarny na zabudowę współczesnego Tyru

Typowy przykład argumentacji za spełnieniem proroctwa wygląda następująco:

Nabukadnezar zniszczył Tyr położony na wybrzeżu (Ez.26:8). Wiele narodów pod wodzą Aleksandra Wielkiego zwróciło się przeciw Tyrowi na wyspie (Ez.26:3). Kamienie, drzewa, gruz, nawet proch miasta wrzucono w morze (Ez.26:12). Na skale, gdzie stał dawny Tyr, pozostały tylko ruiny (Ez.26:4). Rybacy czyszczą i suszą tam swe sieci (Ez.26:5). Stary Tyr pozostał nieodbudowany (Ez.26:14), choć kilkakrotnie próbowano to uczynić – za każdym razem na przeszkodzie stawało trzęsienie ziemi czy silny sztorm. W ten sposób wypełniło się przynajmniej osiem szczegółowych proroctw wypowiedzianych w czasie, gdy Tyr należał do najpotężniejszych miast świata.
Sekrety Biblii, s.82-83

Nawet czytelnik, który nie skonfrontuje tych twierdzeń z tekstem proroctwa Ezdrasza, powinien nabrać podejrzeń. Ponoć najpierw część proroctwa spełnił Nabuchodonozor, zaś potem – Aleksander, ale numer wersetu z drugą częścią proroctwa, Ez 26,3, wskazuje na to, że w oryginale występuje on przed wersetem z pierwszą częścią, Ez 23,8. Podobnie kolejne rzekomo spełnione zapowiedzi są "dopasowaniami" do fragmentów powyrywanych z kontekstu i ułożonych w kolejności wygodnej dla autora. Zaś twierdzenia, że "na skale, gdzie stał dawny Tyr" – to jest na skalistej wyspie – "pozostały tylko ruiny, a rybacy czyszczą i suszą tam swe sieci", jak też jakoby "Stary Tyr pozostał nieodbudowany, choć kilkakrotnie próbowano to uczynić" są tak jawnie fałszywe, że nie sposób dociec, skąd autor wpadł na podobnie absurdalny pomysł. Oba te twierdzenia łącznie oznaczają bowiem, że ani "Stary", ani "Nowy" Tyr nigdy nie zostały odbudowane ani zasiedlone od czasów odpowiednio Nabuchodonozora i Aleksandra.

Tyr - hipodrom
Główna atrakcja dla zwiedzających Tyr – ogromny hipodrom z II wieku naszej ery. Najlepiej zachowany na świecie rzymski obiekt przeznaczony do wyścigów kwadryg. Mieścił około 20,000 widzów. Foto: gordontour, 2003.

Wystarczy sięgnąć do tekstu księgi Ezdrasza, żeby przekonać się, że Aleksander Macedoński nie ma kompletnie nic do rzeczy. Całe proroctwo traktuje o jednym: Nabuchodonozor miał zdobyć Tyr oraz całkowicie i ostatecznie unicestwić miasto. Według proroctwa w czasach Aleksandra Tyr powinien już nie istnieć, nie powinno być po nim nawet śladu, a rozróżnienie na "Stary Tyr" i "Nowy Tyr" u Ezdrasza w ogóle nie występuje.

Nabuchodonozorowi nie udało się nawet zdobyć Tyru, nie mówiąc o jego unicestwieniu. Co ciekawe – potwierdza to sam Ezdrasz w późniejszym proroctwie, zamieszczonym zaledwie dwa rozdziały dalej, kiedy zapowiada, że w zamian za bezowocne wysiłki przy próbie zdobycia Tyru, Nabuchodonozor i jego armia zdobędą łupy w Egipcie (Ez 29,17-19).


Alfred Palla, Sekrety Biblii, wyd. Betezda 2002.

niedziela, 2 października 2011

Miliardy imion Boga

W opowiadaniu Dziewięć miliardów imion Boga (The Nine Billion Names of God) Arthur C. Clarke opisuje tybetański klasztor, którego mnisi od trzystu lat zajmują się spisywaniem wszystkich możliwych imion Boga. Najwyższy lama objaśnia inżynierowi szczegóły w następujący sposób:

– Wasz komputer Mark V może przeprowadzić wszystkie rutynowe obliczenia matematyczne do dziesięciu cyfr. Ponieważ jednak my w naszej pracy posługujemy się literami, a nie cyframi, pragniemy, byście zmodyfikowali obwody wyjściowe. Maszyna będzie drukować słowa, nie kolumny cyfr.
[…]
– To naprawdę zupełnie proste. Spisujemy listę wszystkich możliwych imion Boga.
– Słucham?
– Mamy powody wierzyć – ciągnął niewzruszenie lama – że wszystkie te imiona można zapisać za pomocą nie więcej niż dziewięciu liter opracowanego przez nas alfabetu.
[…]
– Jeśli pan chce, może pan to nazwać rytuałem, ale to fundamentalna część naszych wierzeń. Wszystkie liczne imiona Najwyższej Istoty – Bóg, Jehowa, Allah i tak dalej – to jedynie stworzone przez człowieka etykiety. Istnieje problem filozoficzny o pewnym stopniu trudności, którego proponuję tu nie rozważać, lecz gdzieś pomiędzy wszystkimi możliwymi kombinacjami liter istnieje to, co niektórzy mogą nazwać prawdziwymi imionami Boga. Staramy się więc je wszystkie spisać drogą systematycznej permutacji liter.
– Rozumiem. Zaczynacie od AAAAAAAAA… by dojść do ZZZZZZZZZ…
– Właśnie. Chociaż używamy własnego, specjalnego alfabetu. Zmodyfikowanie automatycznych maszyn do pisania, by mogły sobie z nim poradzić, jest oczywiście trywialnie proste. Znacznie bardziej interesującym problemem jest opracowanie stosownych obwodów, które wyeliminują absurdalne kombinacje. Na przykład żadna litera nie powinna występować częściej niż trzy razy z rzędu.

Tak więc zadane są następujące warunki dla ciągów liter, jakie należy wydrukować:

  1. Kombinacje nie mogą być dłuższe niż dziewięć liter.
  2. Żadna litera nie może wystąpić więcej niż trzy razy z rzędu.
  3. Używa się specjalnego alfabetu (w opowiadaniu nie podano, ile istnieje w nim liter).

W dalszej części opowiadania dowiadujemy się dodatkowego szczegółu:

kiedy spiszą wszystkie Jego imiona – a sądzą, że jest ich około dziewięciu miliardów

Pytanie brzmi:

Z ilu znaków składał się alfabet zastosowany przez mnichów?

Zacznijmy od pierwszego warunku – ile jest wszystkich możliwych ciągów liter o długości dziewięć lub mniej? Załóżmy, że alfabet składa się z N=10 liter. Każda pojedyncza litera może utworzyć jednoliterowy wyraz, więc jest ich zaledwie:
V1(10) = 10
Wyrazy 2-literowe tworzymy przez doklejanie na końcu każdego 1-literowego wyrazu kolejno każdej z 10 liter alfabetu. W takim razie jest ich:
V2(10) = 10∙10 = 102 = 100
Podobnie, wyrazy 3-literowe tworzymy przez doklejanie na końcu każdego 2-literowego wyrazu kolejno każdej z liter alfabetu. Wyrazów 3-literowych jest:
V3(10) = 10∙10∙10 = 103 = 1000
Tą samą metodą konstruujemy coraz dłuższe wyrazy aż do 9-literowych, których jest ogółem:
V9(10) = 10∙10∙10∙10∙10∙10∙10∙10∙10 = 109 = 1.000.000.000
czyli równo miliard. Po zsumowaniu liczb dla wszystkich długości wyrazów otrzymamy:
VS(10) = 101 + 102 + 103 + 104 + 105 + 106 + 107 + 108 + 109 = 1.111.111.110
czyli niewiele ponad miliard. Wiemy jednak, że wszystkich imion, już po odrzuceniu niedopuszczalnych kombinacji powinno być w przybliżeniu dziewięć miliardów:
W ≈  9∙109

Alfabet o 10 literach jest więc zbyt krótki. Sprawdźmy alfabety z większą liczbą znaków. Do obliczeń możemy użyć zwykłego, podręcznego kalkulatora lub wykorzystać funkcję kalkulatora wbudowaną w wyszukiwarkę Google, pamiętając, że znak "^" reprezentuje potęgowanie. Na przykład:
11^1+11^2+11^3+11^4+11^5+11^6+11^7+11^8+11^9

Otrzymujemy następujące wyniki:

VS(11) = 111 + 112 + 113 + 114 + 115 + 116 + 117 + 118 + 119 =  2.593.742.459
VS(12) = 121 + 122 + 123 + 124 + 125 + 126 + 127 + 128 + 129 =  5.628.851.292
VS(13) = 131 + 132 + 133 + 134 + 135 + 136 + 137 + 138 + 139 = 11.488.207.653
VS(14) = 141 + 142 + 143 + 144 + 145 + 146 + 147 + 148 + 149 = 22.250.358.074

Z pewnością alfabety 11- i 12-znakowe są zbyt krótkie, bo w ich przypadku wszystkich możliwych wyrazów 9-znakowych lub krótszych jest znacznie mniej niż 9 miliardów. Alfabet mnichów musi liczyć co najmniej 13 lub nawet 14 znaków, bo przecież musimy jeszcze brać pod uwagę, że bliżej nieznana część kombinacji będzie nieprawidłowa.

Znaków
alfabetu
Wszystkich
wyrazów
Spodziewane
poprawnych
wyrazów
NVS(N)W
12≈  6∙109≈ 9∙109
13≈ 11∙109
14≈ 22∙109

Przyrząd do generowania fragmentów zdań z kombinacji wyrazów. Ilustracja Grandville'a do Podróży Guliwera
Przyrząd do generowania fragmentów zdań z kombinacji wyrazów.
XIX-wieczna ilustracja Grandville'a do "Podróży Guliwera" J.Swifta.

Pora na zajęcie się drugim warunkiem, o wiele trudniejszym. W jaki sposób dla danej długości alfabetu oszacować liczbę tych wyrazów, które na pewno są poprawne, czyli nie występują w nich ciągi powtórzeń tej samej litery dłuższe niż 3-elementowe?

Zacznijmy od wyrazów 3-literowych. Kolejne znaki wyrazu oznaczymy symbolami a1, a2, a3:

a1a2a3

Ponieważ powtórzenie kolejno 3 razy tej samej litery jest dozwolone, więc każdy ze znaków wyrazu może być dowolną literą alfabetu. Liczba wszystkich wyrazów 3-literowych wynosi:
U3(N) =N∙ N∙N = N3

Do takiego wyrazu doklejamy następnie na końcu kolejny znak, a4. Jeśli postawimy warunek, że ten znak nie może być taki sam jak poprzedni

a1a2a3a4
a4 ≠ a3
to mamy zagwarantowane, że nie powstanie 4-znakowy wyraz, którego wszystkie litery byłyby takie same. Zauważmy od razu, że liczba wszystkich wyrazów zbudowanych tą metodą wynosi:
U4(N) = N∙ N∙N∙(N-1) = N3∙(N-1)
ponieważ ostatnia litera nie jest dobierana z całości alfabetu.

Co bardzo ważne, chociaż ta metoda niezawodnie zapewnia pominięcie niepoprawnych kombinacji i daje wyłącznie wyrazy spełniające zadany warunek, takie jak:

AAAB
AABA
ABAB
a4 ≠ a3
to jednak równocześnie odrzuca niektóre poprawne rozwiązania, takie jak:
AABB
ABBB
ABAA
a4 ≠ a3
Oznacza to, że poprawnych kombinacji jest co najmniej tyle, ile wynika z tego sposobu budowy wyrazów. (Wyznaczenie dokładnej liczby poprawnych wyrazów jest bardziej skomplikowane).

Do tak skonstruowanych 4-znakowych wyrazów doklejamy na końcu kolejną literę:

a1a2a3a4a5
a4 ≠ a3

Tym razem nie potrzebujemy ograniczać się w wyborze, ponieważ dzięki temu, że czwarta litera jest inna niż trzecia, możemy mieć pewność, że a2 a3, a4, a5 nie są wszystkie tą samą literą, nie tworzą niedozwolonej czwórki kolejnych jednakowych znaków. Liczba wszystkich wyrazów 5-znakowych zbudowanych naszą metodą wynosi więc:
U5(N) = N∙ N∙N∙(N-1)∙ N = N4∙(N-1)

Podobnie postępujemy dla wyrazów 6-znakowych:

a1a2a3a4a5a6
a4 ≠ a3
Liczba wszystkich takich wyrazów 6-znakowych wynosi:
U6(N) = N∙ N∙N∙(N-1)∙ N∙ N = N5∙(N-1)

Przy wyrazach 7-znakowych pojawia się podobne ograniczenie, jak przy 4-znakowych. Co prawda, czwarty znak wyrazu jest inny niż trzeci, ale w niektórych wyrazach piąty i szósty są takie same jak czwarty:

AABCCC?

Z tego powodu postawimy warunek, że siódmy znak wyrazu, a7 nie może być taki sam jak poprzedni

a1a2a3a4a5a6a7
a4 ≠ a3; a7 ≠ a6

Liczba wszystkich wyrazów zbudowanych tą metodą wynosi:
U7(N) = N∙ N∙N∙(N-1)∙ N∙N∙(N-1) = N5∙(N-1)2
ponieważ siódma litera, podobnie jak czwarta, jest dobierana nie z pełnego zestawu alfabetu, ale z pominięciem jednej z liter.

Postępując dalej podobnie uzyskujemy:

a1a2a3a4a5a6a7a8
a1a2a3a4a5a6a7a8a9
a4 ≠ a3; a7 ≠ a6

oraz
U8(N) = N∙ N∙N∙(N-1)∙ N∙N∙(N-1)∙N = N6∙(N-1)2
U9(N) = N∙ N∙N∙(N-1)∙ N∙N∙(N-1)∙N∙N = N7∙(N-1)2

Dla N=13 oraz N=14 otrzymamy:

N U9(N) U8(N) U7(N) U6(N) Σ ≈ US(N)
13 ≈ 9,04∙109 ≈0,70∙109 ≈0,05∙109 ≈0,005∙109 ≈ 9,79∙109
14 ≈17,81∙109 ≈1,27∙109 ≈0,09∙109 ≈0,007∙109 ≈19,19∙109

Przypomnijmy, że sumaryczne liczby w ostatniej kolumnie wskazują, że dla alfabetu o wskazanej liczebności istnieje co najmniej tyle poprawnych rozwiązań. Z drugiej strony wiemy, że istnieje nie więcej poprawnych rozwiązań niż jest wszystkich ogółem, wliczając również niepoprawne:

Znaków
alfabetu
Poprawnych
wyrazów
Wszystkich
wyrazów
Spodziewane
poprawnych
wyrazów
13 ≥ 9,8∙109 ≈11,5∙109 ≈ 9∙109
14 ≥19,2∙109 ≈22,3∙109

Alfabet stosowany przez mnichów musiał liczyć 13 liter, co dawało w przybliżeniu raczej dziesięć niż dziewięć miliardów możliwych kombinacji dla imion Boga.


Arthur C. Clarke, Dziewięć miliardów imion Boga, przeł. Maciejka Mazan [w:] Arcydzieła, Orson Scott Card (red.), Warszawa [2006].