Egipskie opowiadanie Rozbitek to najstarsza znana opowieść żeglarska, fragment większej, niezachowanej całości. Przetrwało tylko w jednym egzemplarzu, opatrzonym na końcu tekstu imieniem pisarza Amen-aa, jak się wydaje, autora, który wymyślił tę opowieść. Pochodzi z czasów początków XII dynastii, tj. sprzed 4000 lat.
Grupa Egipcjan powraca z południa, z ekspedycji do Nubii. Wyprawa musiała być nieudana, bo bohater pociesza dowódcę, że przecież wrócili cało i bez strat, po czym opowiada, jak kiedyś jako urzędnik królewski brał udział w ekspedycji morskiej do kopalni na Synaju. Zerwał się wiatr, powstały potężne fale. Burza zatopiła statek, ze 120-osobowej załogi ocalał tylko on jeden. Fale wyrzuciły go na bezludną wyspę, gdzie trzy dni przeżył samotnie, w kryjówce pod drzewem. Kiedy ośmielił się ją opuścić w poszukiwaniu jedzenia, wyspa okazała się obfitować w mnogość różnego rodzaju owoców i warzyw, ryb i ptactwa. Pewnie mieszkałby na cudownej wyspie do końca życia, gdyby nie nagłe wydarzenie:
Wtem usłyszałem grzmiący odgłos, zdawało mi się, że to morska fala. Drzewa zatrzeszczały, a ziemia zatrzęsła się. Gdy odsłoniłem twarz, okazało się, że to wąż się zbliżał. Mierzył 30 łokci, jego broda liczyła więcej niż dwa łokcie, ciało miał pokryte złotem, a brwi jego były z prawdziwego lapis-lazuli.Ośmielony rozbitek opowiada wężowi o tym, jak został wysłany jako wysłannik króla i jak statek uległ katastrofie. W odpowiedzi na to wąż pociesza go, że nie umrze na obczyźnie: za cztery miesiące przybędzie na wyspę statek z jego rodzinnych stron i zabierze go do kraju. Po czym… wąż opowiada mu historię ze swojego własnego życia:
Wygiął się do przodu, otworzył do mnie paszczę, a ja leżałem przed nim na brzuchu. Rzekł do mnie:
— Co cię tu przywiodło, co cię tu przywiodło, maleńki, co cię tu przywiodło? Jeśli będziesz zwlekał z odpowiedzią, co cię przywiodło na tę wyspę, sprawię, że ujrzysz siebie obróconego w popiół — zamienionego w coś, czego nie można zobaczyć.
— Mówisz do mnie — odezwałem się — a ja nie słyszę, leżę przed tobą i niczego już nie rozumiem.
Wtedy wziął mnie w paszczę i zaniósł do swojego legowiska. Ułożył mnie, nie uczyniwszy żadnej szkody; byłem nietknięty i w niczym nie ucierpiałem. Otworzył do mnie paszczę, a ja leżałem przed nim na brzuchu. Rzekł mi:
— Co cię tu przywiodło, co cię tu przywiodło, maleńki, co cię tu przywiodło na tę wyspę wśród morza, której wybrzeża obmywa toń?
Jak radośnie temu, kto opowiada, czego doświadczył, gdy już minęły okropne wypadki. Opowiem ci więc o czymś podobnym, co się zdarzyło na tej wyspie, gdy tu jeszcze mieszkałem ze swoimi braćmi, wśród których znajdowały się też dzieci. Było nas razem 75 wężów: dzieci moich i braci moich…
Historia rozbitka to najstarsza w literaturze światowej opowieść o kompozycji szkatułkowej.
„Rozbitek”, tłum. literackie: Tadeusz Andrzejewski [w:] „Opowiadania egipskie”.