Frank Budgen, angielski malarz i pisarz, obracał się w tych samych kręgach artystycznych w Zurichu, co James Joyce, który mieszkał tam i pracował twórczo podczas Wielkiej Wojny. Byli znajomymi, często się spotykali, a Joyce omawiał z nim różne kwestie artystyczne. Pewnego wietrznego wieczoru Budgen spotkał Joyce’a na Bahnhofstrasse:
Zapytałem o »Ulissesa«. Czy posuwa się do przodu?
— Pracowałem nad nim ciężko przez cały dzień — odparł Joyce.
— To znaczy, że sporo napisałeś? — upewniłem się.
— Dwa zdania.
Zerknąłem na niego, ale się nie uśmiechał. Pomyślałem o Flaubercie.
— Szukałeś najlepszych słów? — zapytałem.
— Nie — odpowiedział. — Słowa już mam. Szukam idealnej kolejności słów w zdaniu.
Frank Budgen, „James Joyce and the Making of 'Ulysses'”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz