środa, 19 sierpnia 2026

Różnica wieku

— To poważna sprawa? — zapytał mag. — Naprawdę chcesz się z nią ożenić? — Jaszne. Masz czoś przeciw temu? — Nie, skąd… Oczywiście, że nie, ale… rozumiesz, ona ma siedemnaście lat, a ty… ty… jakby to powiedzieć, ty jesteś już w podeszłym wieku. — Znaczy, pora mi się usztatkować? Rincewind z trudem dobierał słowa. — Jesteś od niej o siedemdziesiąt lat starszy, Cohenie. Czy masz pewność… — Wiesz, byłem już kiedyś żonaty. Mam dobrą pamięć — oświadczył z wyrzutem bohater. — Nie, widzisz, rzecz w tym, że… fizycznie, rozumiesz, chodzi o, no, różnicę wieku i w ogóle… to kwestia zdrowia, prawda, i… — Aha — mruknął Cohen. — Rozumiem, o czo ci chodzi. Wysziłek. Nie żasztanawiałem się nad tą kwesztią. — Na pewno nie… — Rincewind wyprostował się. — Ale w końcu tego się można spodziewać. — Dałeś mi do myślenia, trudno zaprzeczyć. — Mam nadzieję, że niczego nie popsułem. — Nie, nie — zapewnił Cohen. — Nie przepraszaj. Szłusznie zwróciłeś mi uwagę. Obejrzał się na Bethan, która mu pomachała, po czym spojrzał na gwiazdę świecącą poprzez mgłę. — Niebezpieczne czaszy — stwierdził w końcu. — To fakt. — Kto wie, czo przyniesie jutro? — Nie ja. Cohen poklepał Rincewinda po ramieniu. — Bywa, że trzeba zaryzykować. Nie obraź się, ale chyba mimo wszysztko żałatwimy ten ślub. A potem… — Zerknął na Bethan i westchnął. — Potem miejmy nadzieję, że nie zabraknie jej sił.


Terry Pratchett, „Blask fantastyczny”; przełożył: Piotr W. Cholewa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz